Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
kira *kyrra - smutny blog... - blog4u.pl

kyrra - smutny blog...

:: kyrra ::

...tak bardzo tęsknie do siebie, ale mnie już nie ma...


...chciała bym by sie wszystko poprostu skończyło, bym mogła się obudzć i stwierdzić że to był sen - zły sen, by sie nigdy nie zdażyło...
wiem ze to takie kurwa naiwne i dziecinne, że trzeba brać odpowiedzialność za swoje decyzje, ale jak patrze wstecz to stwierdzam, że nie podjełam żadnej mądrej decyzji, albo działałam pod wpływem hwili, albo na złość innym często mądrzejszym odemnie... ale ja tego wtedy nie widzałam - byłam zaślepiona swoją "mądrością"... hahaha tak to dobre takam kurwa mądra że aż nie wiem co robić ze swoją mądrością!
KURWA KURWA KURWA MAĆ!!!!!!!!
MAM OCHOTĘ WYĆ!!!!!
I NIE MAM JUŻ KOGO OBWINIAĆ BO TO TYLKO MOJ WINA!!!


...trwam w niepewności...


Wszystko sie jakoś kręci (żeby nie powiedzieć że sie układa), a im lepiej tym sie bardziej boje...
Jakoś tak przyzwyczaiłam sie że jest źle że teraz nie umiem sie cieszyć, cały czas mam ponure wrażenie że mój mały świat, który z takim mozołem buduje na przekór wszyskiemu i wszystkim, że to wszystko nie ma sensu, że sie i tak w końcu zawali...
Czekam co dnia na jakąś katastrofę i zastpiam z przeświadczeniem że to napewno już jutro sie stanie...
O Boże jak tak można żyć!!??
A do tego żucam palenie i SZLAG MNIE TRAFIA!!!

...wielkie słowo MIŁOŚĆ...


...wielu z nas nie wyobraża sobieżycia bez MIŁOŚCI, ale czy potrafimy ją zachować na długie lata czy jesteśmy jej warci?? Sama wielikrotnie zadaję sobie to pytanie...

Grzegorz Tomczak


Kto wstawi się za nami u Pana,
co drogami krętymi każe iść?
Kto nas usprawiedliwi,
gdy Pan się będzie dziwił,że to już właśnie my?
Ja wstawię się za tobą
i z podniesioną głową dziękował będę, że
Pan dał mi właśnie ciebie
w radości i w potrzebie,na lepsze i na złe.
A ty choć powiedz słowo,
że zawsze byłem z tobą,bo chciałem tak i już.
I razem chleb jedliśmy
i równym krokiem szliśmy wśród wichrów, pośród burz.
Ty wciąż mnie ratowałaś,
za rękę mnie trzymałaś,gdy z drogi chciałem zejść.
A ja - otuchy krople,
gdy oczy miałaś mokre,nie raz musiałem nieść.
I tak będziemy stali w
aż w tej niebieskiej sali do walca zaczną grać.
Ja wtedy z pierwszym taktem
poproszę cię i raptem - zaczniemy wirować,
wolniutko walcować,
i kręcąc się kręcić na palcach, na pięcie,
troszeczkę bezmyślnie,
jak wiosną przebiśnieg.
Ty nieco szalona,
cóż, żona, to żona,
i w mojej twa ręka,
niebieska piosenka
za serca nas chwyta,
niebieska muzyka.

...TO JUŻ JUTRO...


...Jestem szczęśliwa...
...Może raczej spokojna, tak jestem nareszcie spokojna...
hmmmm dziwne uczucie, nie mogę sie przyzwyczaić...
Mam prace, tzn narazie okres próbny, ale myśle ze sobie poradze w końcu to nareszcie to co chciałam robić, wreszcie nie musze charować za dwoje, wreszcie ciesze sie że mogę pracować i jeszcze do tego za całkiem niezłą kasę...
No wiem że mogło by być lepiej,mogła bym na zawołanie wystosować długą listę próźb i zażaleń, ale na razie i tak jest o niebo lepiej niż jeszcze 4 miesiące temu...
Myśle że nasze życie wkońcu trafiło na właściwy tor i mam nadzieje że już nidy z nigo nie wypadnie(obiecanki cacanki a głupiemu radość, ale czasem tak dorze sie pomamić że jest dobrze)...


JEDNAK SIE STAłO!!! 21 LIPCA SIE POBIERZEMY:):)


Już mi niosą suknię z welonem
Już Cyganie czekają z muzyką
Koń do taktu zamiata ogonem
Mendellsohnem stukają kopyta

Jeszcze ryżem sypną na szczęście
Gości tłum coś fałszywie odśpiewa
Złoty krążek mi wcisną na rękę
powiozą mnie windą do nieba


SDM


Błogo bardzo sławił będę ten dzień,
Kiedy na nowo się narodzę,
Nawet gdy to będzie śmierci mej dzień,
Może jednak narodzę się wcześniej.

Nie będzie za mną chodził mój cień,
Kiedy na nowo się narodzę,
Straszny i zwęglony, czarny mój cień;
Drzewo gromem rażone w lesie.

Spał będę w nocy a nie spał w dzień,
Kiedy na nowo się narodzę,
Jasny, bez demonów będzie mój sen,
Zaś na jawie nie zjedzą mnie pleśnie.

Pójdę bezpowrotnie daleko, hen,
Kiedy na nowo się narodzę,
Wszędzie na miłość głuchy jak pień,
Będę w sadach obrywał czereśnie.

....

Przeprowadzm sie w piątek do większego mieszkania(raczej przeprowadzamy sie wszyscy), nie będe miała znowu netu pewnie gdzies do wakacji...
Mniejsza o to ważne że jest ok w lipcu biorę ślub) i nawet moi rodzice wkońcu to zaakceptowali, szkoda że jego rodzina nadal tkwi w zaparte na nie:(:( nie chcą nawet na wesele przyjśc... ale co robić nie to nie, my zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy by było dobrze.Wprawdzie nie rozumiem jak mozna tak postepować wiem jedno ze my sie kochamy i niepozwolimy tego zepsuc komuś kto nas nie rozumie i nie potrafi zaakceptować naszego uczucia!

,,,HUNTER,,,


Nawet jeden mały gest, jeden dotyk nieba
Żeby znaleźć w każdym z nas..
Jeden wspólny wielki raj, który da nam skrzydła
I pozwoli dotknać gwiazd
To dla takich chwil całe życie wędrówką
Jeden dar, jedno własne skrzydło
Żeby potem poczuć wiatr
To dla takch chwil całe życie w szaleństwie

Oto mam moje małe niebo
Oto mam moje małe piekło
Oto mam moją wielką ziemię
Oto mam moje małe niebo
Oto mam moje małe piekło
Oto mam moją własną ziemię
Dlaczego spadam ?

Jeden świt, żeby wznieść sie ponad mrok
Śpij aniele mój, może sen uchroni cie przed moim złem

Oto mam moje małe niebo
Oto mam moje małe piekło
Oto mam moją wielką ziemię
Oto mam moje małe niebo
Oto mam moje małe piekło
Oto mam moją własną ziemię
Dlaczego spadam ?


Jeden mały wielki swiat
Dziwny świat w szaleństwie
Oszukując rajem niespełnionych marzeń
Tutaj dzień po dniu gaśnie to co sprawia że przemija ból

Oto mam moje małe niebo
Oto mam moje małe piekło
Oto mam moją wielką ziemię
Oto mam moje małe niebo
Oto mam moje małe piekło
Oto mam moją własną ziemię
Dlaczego spadam ?


...zbyszek bieniak...


Każdy nowy dzień
Jest szansą by odnaleść się
Każdy nowy dzień
Pozwala by zrozumieć, że...
Nawet chwila ta najmniejsza
Niechaj będzie najważniejsza

Tak nie wiele wiesz
O świecie, który w okół jest
Tak nie wiele wiesz
O wszystkim co otacza Cię
Płoną barwne korytarze
Twoich nie realnych wrażeń
Wlewam światło do Twej głowy
Bo nie moge patrzeć
Zabić siebie!
Czy tego właśnie chcesz?!
Tego właśnie chcesz?
Zamknąć oczy!
I nie obudzić się
Nie obudzić się
Zabić siebie!
Czy tego właśnie chcesz?!
Tego właśnie chcesz?
Zamknąć oczy!
I nie obudzić się
...Zranić tyle serc
Nie obawiaj się
Odbicia które w lustrze jest
Nie obawiaj się
Zła miłość nie dosięgnie Cię...

*****

Zawracam z ciemności do starych korzeni
Uciekam do światła
Uciekam do cieni
Odrzucam świat łatwy zanurzam się w bieli
Nie wrócę do miejsca, gdzie już mnie nie chcieli
Ta stara ulica wyblakła i szara
Jest światłem i ogniem, to miłość i wiara
Powraca do serca na każde życzenie
Nie próbuj mnie trzymać już zdania nie zmienię
Ciągle wracam do tych miejsc
Znowu w żyłach młoda krew
Uciekam do źródła
Uciekam bez końca
Uciekam z ciemności
Uciekam do słońca

Tutaj tekst

I znowu Boże Narodzenie... czas radości i miłości, hoinka, rodzina... nagle wszyscy sie kochają... paradoksalna obłuda świąt polega na tym że im bardziej jesteś samotny tym bardziej daje sie to odczuc w Wigilię...




...gdy liszki mają swe jamy
i ptaszki swoje gniazdeczka,
dla Ciebie brakło gospody,
Tyś musiał szukać żłóbeczka.

A dzisiaj czemu wśród ludzi
tyle łez, jęków, katuszy?
Bo nie ma miejsca dla Ciebie
w niejednej człowieczej duszy...


Święta to czas samotnosci i odrzucenia - mogło by juz byc po nich...

......


A ja nie. Po prostu - nie.
Mnie się to - mnie to się nie podoba
Niech się dzieje
Niech dzieje się co chce
Ja pożyczam, a świat mi nie odda.
Ja to znam, po prostu znam
Ale będę -tak, będę następny
Który szuka, szuka, choć wie
Że labirynt jest wszędzie zamknięty.
Teraz śnię, po prostu śnię
W zmęczonej wyobraźni
W ogrodzie wewnątrz mnie
Skulony w moim śnie
Tylko to mi się zdarza naprawdę.

Gdyby tak móc jeszcze raz,
To zrobiłbym to samo
Odejdź już,
nie budź mnie
Ja szukam w moim śnie
Gęstych traw,
kołyszących o zmierzchu.
Ogrodów pełnych kwiatów
Pełnych kwiatów
Po deszczu...




...życie to ciagły kompromis...


...żyje,jakoś... nie jest tak jak tego zawsze chciałam, jak to sobie kiedyś wyidelizowałam, ale jestem, zmagam sie ze sobą, w swoim małym świecie... pożuciłam zbędny bagaż marzeń, nie mam ideałów, nie ma mnie - obrazu egoizmu i egocentryzmu... patrze na świat cudzymi oczami, przyjmuje cudze wartości bo moje okazały sie nie godne i nie odpowiednie na tym świecie... podkładam głowę pod topór zycia, ale on tylko tak wisi nad moja szyją i ani myśli opaść...
co dnia ide na tysiace kompromisów, gdzie ta dawna bezkompreomisowa, pewnie stojąca na ziemi panienka?! Nie ma, znikła, złamało ją życie i jego realia, nie ma dla niej miejsca na tym nieludzkim świecie...
mam pustkę w głowie i w sercu... ale czy mam ja jeszcze serce??...
zrezygnowałam z tego co tak dobrze znałam, poszłam na żywioł, nie myślałam o konsekwencjach bo przecież miało być tak pięknie, tak super, że sobie tak kiepsko dam rade? JA? no nigdy by mi to wtedy do głowy nie przyszło...
chodze po mieście i nie mam odwagi spojrzec ludziom w oczy, nie mam odwagi spojrzeć w oczy mojemu psu - Mała przepraszam mamusia zawiodła na wszystkich frontach, Ciebie najbardziej, wiem ze będzie Ci lewpiej gdziekolwiek niż ze mną...
Może to jakos obie przeżyjemy...



....zbieram sie po mału w całość... ale bardzo po mału...


Dzięki wszystkim za komentarze i że odwiedzacie moją strone. Bardzo mi przykro że nie mam czasu sie odwzajemnić, ale jak tylko na nogi stane to napewno to zrobie.
Pozdrawiam wsztstkich i gorąco dziekuje za słowa otuchy, naprawde miło, to mnie podniosło na duchu
DZIEKUJE WSZYSTKIM.


"...a jeśli lepiej by nie może?!?!?" Cytat z mojegu ulubionego filmu z Nicholsonem.


...a jak bym miała jeszcze mało problemów w Boże Ciało znalazłam kociaka... jakiś kutas wywalił w Markacg pod Warszawą kotki około 2 tygodniowe - tzn. jeszcze nie jedzą same i sie nie wypróżniają :/ no więc teraz w naszej małej rodzince po za mną, psem rasy basset, moim facetem, ptasznikiem i rybkami jest jeszcze kotek - a to wszystko w 20metrowej kawalerce - mamy Dollitland
zamieszczam fotke Tofika:)
Prawda ża śliczny??



A wogule to wracam na stare śmiecie - nie, nie do domu,tam to już nigdy nie wróce:( do starej roboty jaka jest to jest ale zawsze coś... Nie wiem czy to dobry pomysł ale życ trzeba a zwierzaków powietrzem nie nakarmie.
Więc spowrotem do KAKADU:/
Ech ja to chyba za kare żyje...
Ludzue nie idzcie na zootechnike fajny i miły to kierunek, ale roboty po nim to ze świecą szukac...


.......a moze kiedys sie wszyscy bedziemy z tego śmiali???? ....haha...tylko kiedy:(??


A miało byc tak pieknie
miało nie wiać w oczy nam
i ociekać szczęściem....

:/:/:/:/:/:/:/:/


!!!!!!!!!! K U R W A K U R W A K U R W A J E J N I E D O P I E R D O L O N A M A ć !!!!!!!!!!!!!


zajebiscie nie mam netu i nie prędko miała będe....
nie mam pracy....
nie mam kasy....
starzy mnie nienawidzą...
nie mam kurwa żadnych perspektyw bo nasze pojebane państwo nie stwarza ich dla ludzi mimo że skończyli studia i mają magister inżynier przed nazwiskiem!!!!
pojebany, zasrany,kurewski kraj!!!!!
mam dosyc!!!
całe zycie dostaje po dupie,jestem nikim i nigdy nic nie bede miała, nie wiem co robić, tak cholernie sie boje,nie dam rady, nie dam rady, poprosdu dostaje świra ze strachu!!!!!!!! - chce umrzeć....
umre
......
....
...
..
.



Ależ zajebistą grafike znalazłam!!!!



Widzę, gdzie? Przed oczyma duszy mojej


Nie wiem jak to napisac...
Ale jestem szczesliwa...
Chyba nareszcie odnalazłam w sobie siłę aby TO wszystko przezwyciężyć, nawet jeśli to oznacza że jesteśmy zdani tylko na siebie we dwoje, i nie możemy liczyć na niczyją pomoc...
To nic mam to gdzies bo mam CIEBIE i to jest dla mnie najwazniejsze, chce byc z TOBĄ a soły swiat może nawet przestać istniec - JA znalazłam swoje schody do nieba i właśnie zaczynam sie na nie wspinac.
Wiem że długa droga przede mną bo nie mam nic prócz NAS ale to i tak więcej niż mają inni.
Śpie spokojniej i wierze w to ze NAM sie uda, że pokażemy reszcie jak cholernie źle NAS oceniła, nikt nie przeprosi - poprostu odsuną sie od NAS bo NAM zazdroszczą bo mamy cos co chce miec każdy tylko nikt się do tego nie chce przyznac...


"Bo jest paru ludzi
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń które warto mieć by żyć
Choć raz, tylko raz, tu na ten świat
Bóg nam pozwala przyjść
Zawsze lepsze coś niż nic"

Mrrruuuu... ileż można?!!?

Nigdy dosyć mi Twego ciała


luis royo

...tak sie kończy czyjeś życie...


...powiedział że jestem dla niego nikim... i odszedł...może i lepiej jak można zyc z Nikim...

"kolejny długi wieczór
siedziała w domu sama
przez wszystkich opuszczona
przez nikogo niekochana
pisała w pamiętniku
ciągle jedno zdanie
"przepraszam wszystkich
bliskich za rozczarowanie"
połknęła garść tabletek
nie zdążyła się pożegnać
nie miała do kogo zadzwonić
nie mogła dłużej czekać"

...........


"Zapachniało powiewem jesieni,
z wiatrem zimnym uleciał słów sens.
Tak być musi,
niczego nie mogą już zmienić
brylanty na końcach twych rzęs.

Tam, gdzie mieszkasz już biało od śniegu,
szklą się lodem jeziora i błota.
Tak być musi,
już zmienić nie może niczego
zaczajona w twych oczach tęsknota.

Wróci wiosna, deszcz spłynie na drogi,
ciepłym słońcem serca się ogrzeją.
Tak być musi,
bo ciągle się tli w nas ogień
wieczny ogień, który jest nadzieją"

...dlaczego...


...dlaczego tak sie dzieje że im bardziej sie staramy tym gorzej sie to wszystko układa;
...dlaczego nikt niepotrafi być ze mną szczęśliwy? a może to ja nieumiem sie niczym cieszyć?
...dlaczego moje życie jest tak ciężko spaprane, chore i poronione?
...dlaczego nawet ja sama nie wiem o co mi tak naprawdę chodzi i czego chcę i potrzebuje?
...dlaczego wszyscy są tak daleko od mojego świata,w którym sama sie zamknęłam i zgubiłam gdzieś klucz;
...może nie spotkałam nigdy na swojej drodze odpowiedniej osoby? a moze poprostu jej niedostrzegłam w swoim egocentrycznym i samolubnym autozapatrzeniu?
...moze za czesto działam nie słuchająs rozumu, a potem ślepo podążam za ciosem?
...moze jestem poprostu głupią i próżną, niedorosłą gnojówą, która mysli że tak dobrze wszystko wie i rozumie?
a nie wie już nic...
nic nie rozumie...
nie ma nikogo...
i nikt jej nie chce...
prubuje zrozumieć samą siebie...
i zagubiła sie sama w sobie...
paranoiczny lęk...
chce odejść...
nawet tego niepotrafi...
więc żyje dalej sama ze soba - doskonałą, pozbawiona uczuc górą lodu...

...ira...

...znaczy gniew...

......

To dla mnie ważne by
zachować w sercu obraz Twój
niech mówią mi jeśli chcą
że myślę jak dzieciak znów
dziś mam coś jutro nic
a z tego już wyrosłem
tylko Ty jesteś ponad to
jesteś tu już nie chcę zmian

dajesz mi siłę której tak brakuje mi
wiem to bo byłem sam na dnie - nie mogłem wstać

zawsze chciałem wygrywać sam
i z całym światem walczyć
do porażki przyznać się
jak można - każdy patrzy
kiedy zabrakło już szaleńców do tej walki
sobie sam dawałem w kość
lęk panika ból i złość

dajesz mi siłę której tak brakuje mi
wiem to bo byłem sam na dnie - nie mogłem wstać

........

Przez wiele lat błądziłem poznałem chyba milion dróg
Miałem nadzieję, że ta którą zmierzam dobrą jest
Był czas, że zostawiłem za sobą cały świat
Gdzieś w biegu coś straciłem ta droga była zła

Bo miłość składa się z cudownych małych miejsc
Gdzie całą życia treść odnajdziesz jeśli chcesz
I choćbyś chciała żyć beze mnie sama śnić
To drogi naszych serc na pewno znajdą się

Gdy tak jak małą tratwę porywa mnie znów życia nurt
Wciąż nie wiem dokąd płynę i co po drodze spotka mnie
Przyjaźń to stare słowo banałem miłość jest
Lecz bez niej i bez Ciebie ta podróż traci sens

........


Bo jest paru ludzi,
Bp jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń które warto mieć by żyć
Choć raz, tylko raz
Tu na ten świt Bóg nam pozwala przyjść.
Zawsze lepsze cos niż nic.
Z bagażem pełnym snów
Po wszystko i po nic
Wyruszam dziś do nikąd znów
Lecz zawsze warto iść...
Przez dzień do nocy
Od nocy po dzień
Bez planów życia to cały mój plan
Mieć mogłem więcej mam za to dziś mniej
Nie bój się wystarczy nam
Bo jest paru ludzi,
Bp jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń które warto mieć by żyć
Choć raz, tylko raz
Tu na ten świt Bóg nam pozwala przyjść.
Zawsze lepsze cos niż nic.
Otwieram oczy i biorę się w garść…

........


Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Kto chce, bym go kochała, nie może być ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.


Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trwace.


I musi też umieć ziewać, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą.


Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka kuka
lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powłokę buka.


Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić,
i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści,
i nie wiedzieć nic, jak ja nie wiem, i milczeć w rozkosznej ciemności,
i być daleki od dobra i równie daleki od złości





....

...niemoge sie skupić, niemogę pracowac, niemogę przestać myśleć że za 2 godziny (AŻ!!) wróce do domu...


luis royo

...tęsknię - cała, każdy milimetr mojego ciała tęskni do Twego dotyku...
...usta mnie bolą z niepocałowania...
...zreszta nie tylko usta...

hmmm całkiem miłe te urodziny... szczególnie wieczór...




Mrrrrrrruuu...Ty Mój Aniele Zagłady...


luis royo

...i znowu mam urodziny...




...raczej nie jestem za szczęśliwa z tegoż faktu...
...hmmm dlaczego?!? bo jestem stara...

...Boże stworzyłeś mnie i juz mi niepomożesz...



...zawsze jak zaczyna być lepiej, jak zaczynam mieć wrażenie że to sie uda, zaczynam wierzyć we własne kłamstwa...
...zawsze zaczyna sie od nowa...
...zazdrośc...
...złe słowa...
...kurva ja nie chce tak dalej życ, nie ma dnia bez kłutni, przeprosin, sexu - "będzie lepiej poradzimy sobie..."
...i znów te kłamstwa, zasypiam w poczuciu wiary w nowy dzień...
...a rano od nowa...
...ja wiem że to nie ma sesu, ale co z tego jak Go kocham... ta bajka nie ma szns na szczęśliwe zakończenie - wkońcu ktos ja opuści, niekoniecznie żywy....


Jakos ostatnio mi lepiej, jak bym dostrzegła światełko w tunelu...hmmm a może to tylko Mały Kotek?:)




...a może to przez te endorfiny...


Stan Marek

.....




Luis Rojo

Kocie dla Ciebie - od zawsze mój ulubiony - K.K.Baczyński...


Tkwisz we mnie aż do bólu,
Twoje oczy, uśmiech, gŁos...
Zniewalasz mą duszę i umysŁ
Brak mi siŁ
By walczyć z sobą

Powoli wchŁania mnie iluzja;
Inni ludzie?!
Nie zauważam ich
przechodzą obok
zamglone, niewyraźne twarze...
zawsze szukam twojej

spalasz mnie
bądź przy mnie, ze mną, we mnie
pozwól żyć bez bólu,
boję się...

bŁagam, zdŁaw mnie w sobie
swym ramieniem, dŁonią
tak do tchu utraty...
bliskość twego ciaŁa,
duszę się i zatracam w iluzji...

tak mocno lękam się i pragnę
twego spojrzenia, dotyku, ciepŁa...
uciekam, gdy powinnam zostac
lodowato odpycham

dlaczego...?

...Kazimierz Przerwa-Tetmajer...


Nie mam dosyć odwagi, aby przed złem życia
w śmierci szukać zbawienia
i wiecznego ukrycia,
ani wiem, czy śmierć kresem ludzkiego istnienia
jest wieczystym?... Ani wiem, czy zło w tej zaziemnej
bezwiednie przeczuwanej przestrzeni tajemnej
nie władnie? Lecz strudzony walką bezowocną
z siłą losu przemocną,
ciebie wołam, śnie cichy... O! gdybyś przez wieki
nie schodził z mej powieki...
Śnie! Ileż razy westchnę do ciebie, gdy jasna
okrutna prawda mózg mój i serce rozdziera...
Jeszcze godzina jedna, dwie - - a potem zasnę
i cichość mnie śmiertelna
kołysze na swym łonie... Duch we mnie umiera,
i jestem, jak trup żywy, bez czucia, bez myśli,
więc złemu niedostępny... Ty mi słodycz zeszłej,
śnie - - chcę choć wizji szczęścia. O! gdybyś przez wieki
nie schodził z mej powieki...

A choćbym dziś zasnąwszy, zamiast spodziewanej
ulgi, miał śpiący stać się łupem widm cierpienia
lub choćby się jątrzyły w nocy owe rany,
zdobyte w walce dziennej,
których ja zapomnienia
szukam w martwości sennej:
jeszcze do cię zawołam, śnie, obyś przez wieki
nie schodził z mej powieki...

Mały Książę i Jego Róża




" >"Oswoić" znaczy "stworzyć więzy".
- Stworzyć więzy?
- Oczywiście - powiedział lis. - Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie.
- Zaczynam rozumieć - powiedział Mały Książę. - Jest jedna róża... zdaje mi się, że ona mnie oswoiła...
- Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
- Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu - powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.
- Twoja róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele czasu.
- Ponieważ poświęciłem jej wiele czasu... - powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.
- Ludzie zapomnieli o tej prawdzie - rzekł lis. - Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. Jesteś odpowiedzialny za twoją różę.
- Jestem odpowiedzialny za moją różę... - powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać"
********

"Niczego nie zdołałem wówczas pojąć! Powinienem oceniać ją wedłu czynów, nie zaś według słów. Ogarniała mnie swym zapachem i blaskiem. Nie powinienem był nigdy uciekać! Dlaczegoż nie odgadłem czułości ukrytej w jej drobnych podstępach. Kwiaty są tak pełne sprzeczności! Byłem zbyt młody, żeby umieć ją kochać
!"font>

...dzis słowami Charles'a C. Finn'a - Nie pozwól abym cie zwiódł...

Nie pozwól abym cię zwiódł
Niech nie zwiedzie cię moja twarz.
Noszę bowiem tysiąc masek - masek, których boję się zdjąć,
a żadna z nich nie jest mną.

Udawanie jest sztuką, która stała się moją drugą naturą.
Ale ty nie daj się oszukać.
Zaklinam cię na Boga, nie pozwól się oszukać.


Sprawiam wrażenie, że jestem pewna siebie,
Że jestem radosna i nie mam problemów,
Ani na zewnątrz, ani w ˝rodku mnie,
Że pewnoć siebie jest moim imieniem, a opanowanie moją zabawą,
Że wody są spokojne, a ja panuję nad wszystkim
I że nikogo nie potrzebuję.

Ale nie wierz mi, proszę.
Z wierzchu moja dusza wydaje się gładka,
ale ta powierzchnia jest moją maską,
która wciąż się zmienia i bezustannie skrywa wnętrze.

W ˝rodku jednak nie ma ukojenia.
W ˝rodku ukrywa się mój umysł - zagubiony, zalękły, samotny.
Ale ja to ukrywam.
Nie chcę, żeby ktokolwiek wiedział.
Przeraża mnie my˝l, że moja bezsiła i strach zostaną odkryte.

To dlatego szaleńczo tworzę swoje maski by się za nimi skryć;
Nonszalancka, wymy˝lna fasada,
Która pomaga mi udawać - chroni mnie przed spojrzeniem,
które Wie.

Ale takie spojrzenie jest moim wybawieniem.
Moim jedynym wybawieniem. I gdzie˝, głęboko, ja to wiem.
Jest tak, je˝li podąża za tym akceptacja, je˝li podąża za tym miło˝ć.

To jest jedyna rzecz, która upewni mnie w tym,
w czym ja upewniam siebie -
Że jestem czego˝ warta.

Ale ja tobie tego nie mówię. Nie ˝miem. Obawiam się tego.
Obawiam się, że z twoim spojrzeniem nie przyjdzie akceptacja i miło˝ć.
Boję się, że będziesz mi miał za złe, że będziesz się ze mnie ˝miać,
I że zobaczysz moje wnętrze i mnie odrzucisz.
Tak więc gram moją grę - w desperacji.
Z maską pewno˝ci siebie na zewnątrz i drżącym dziecięciem wewnątrz.

I tak zaczyna się parada masek, a moje życie staje się linią frontu.
Mówię do ciebie o niczym, słodkim tonem płytkiej pogawędki.
Mówię wszystko, ale to wszystko jest niczym,
Gdyż nie mówię nic, co byłoby wszystkim,
Nie mówię o tym, jak co˝ wewnątrz mnie roni łzy;
Więc kiedy zaczynam moją grę, nie daj się oszukać moim słowom.
Posłuchaj uważnie i spróbuj usłyszeć to, czego nie mówię.
Co chciałbym być w mocy powiedzieć,
Co muszę powiedzieć, aby przetrwać, ale powiedzieć nie mogę.
Nie chcę się ukrywać, naprawdę!
Nie chcę tej gry zewnętrznych złudzeń, którą gram - gry pozowania.

Chciałabym raczej być szczera i spontaniczna - być sobą,
Ale musisz mi pomóc. Musisz wyciągnąć do mnie rękę,
Nawet je˝li zdaje ci się, że to jest ostatnia rzecz jaką chcę.
Tylko ty możesz zerwać z moich oczu
tą zabójczą kurtynę duszącej ˝mierci.
Tylko ty możesz przywołać mnie do życia.
Za każdym razem kiedy próbujesz zrozumieć,
i dlatego że naprawdę tak chcesz,
Mojemu sercu rosną skrzydła - bardzo małe skrzydła,
kruche, ale jednak skrzydła.
Z twoją czuło˝cią i współczuciem i twoją mocą zrozumienia
Możesz tchnąć we mnie życie.
Chcę żeby˝ to wiedział.
Chcę żeby˝ wiedział jak jeste˝ dla mnie ważny,
Jak możesz, je˝li zechcesz, być stwórcą osoby, którą jestem.
Błagam cię - chciej to zrobić. Tylko ty możesz zburzyć ten mur
Za którym ja drżę; tylko ty możesz zdjąć moją maskę.
Tylko ty możesz uwolnić mnie od mrocznego ˝wiata paniki i niepewno˝ci,
Od mojej samotnej osoby.
Nie omiń mnie obojętnie.
Proszę... nie omijaj mnie obojętnie.

To nie będzie dla ciebie łatwe;
Długie skazanie na bezwarto˝ciowo˝ć tworzy grube mury.
Czym bardziej się do mnie przybliżysz,
tym mocniej będę walczyć w za˝lepieniu.

Gdyż walczę przeciwko tej samej rzeczy, za którą tęsknię.
Ale mówią, że miło˝ć jest silniejsza nisz mury,
a w tym moja cała nadzieja.
Spróbuj, proszę, zburzyć te mury stanowczymi dłońmi,
Ale muszą być one łagodne,
bo dziecko w ˝rodku jest bardzo wrażliwe...

....kocham cie...